Po co mi zawód przyszłości? O tym, jak przekonałem się do webinariów

/ / Adam Gieniusz, BIZNES, Doradztwo, EKSPERCI, Filmy-webinaria, Inspiracje, Multiferencje, Multiferencje - Inspiracje, NUMER1, Tomasz Słodki, Tomasz Słodki - Webinaria, Webinaria

Popularny trener rozwoju osobistego Mateusz Grzesiak wyliczył 8 zawodów przyszłości, których nie nauczymy się w szkole. Jedną z wymienionych profesji jest vloger, który może słusznie kojarzyć się z autorem rozrywkowych filmików na YouTube. W praktyce mianem tym na równych prawach można określić osoby zawodowo wykorzystujące transmisje online i wideo. Ja sam zdałem sobie sprawę, że bycie gospodarzem webinariów, a więc i vlogerem, to część mojej pracy.

Z ideą przekazywania treści w formie nagrań wideo spotkałem się na początku XXI wieku w kontekście e-learningu. Podkreślam, że była to idea, gdyż ówczesne łącza internetowe nie pozwalały
na przekazanie transmisji pod strzechy. Oczekiwano, że „już wkrótce” będziemy uczyć się od profesjonalnych trenerów za pośrednictwem platform edukacji zdalnej i kineskopowego ekranu monitora. Czas mijał, łącza robiły się szybsze, ekrany zdecydowanie się spłaszczyły i tylko „już wkrótce” pozostało niezmienne. Dopiero YouTube pozwolił na prawdziwy rozkwit dystrybucji materiałów wideo – i tych mądrych, i tych bezdennie głupich, i tych gdzieś pomiędzy.

Moje dalsze losy zawodowe związane były z pracą na rzecz upowszechniania nowych technologii. Dzięki temu miałem okazję do udziału w licznych telekonferencjach i szkoleniach
online – przede wszystkim jako uczestnik, kilkukrotnie jako tre­ner. Doświadczenia uczestnika napełniły mnie sceptycyzmem co do wartości takiej komunikacji i edukacji. Bo jak wyglądało typowe (no, może trochę przerysowane) webinarium? Na środku ekranu głowa prelegenta, w tle biuro lub biała ściana (pół biedy) lub domowe pielesze (ups…). Czasem głowę zastępował
Power Point. Do tego informacje techniczne odczytane monotonie z kartki. Interakcja możliwa, ale niechętnie. Nuda, panie!

Nic dziwnego, że niespecjalnie żywiołowo zareagowałem na zaproszenie do udziału w webinarium na żywo, w którym poruszano kwestię korzystania z wideo w pracy trenera i coacha (to kolejny – aktualny – etap mojej zawodowej ścieżki). A jednak! Właśnie to spotkanie całkowicie zrewidowało moje podejście do transmi­sji na żywo. Dlaczego? Bo było nagrane w przystosowanym studiu, z udziałem reżysera i operatorów kamer, a całość okraszona wcześniej przygotowanymi wypowiedziami ekspertów i z pytaniami od licznej publiczności! Bliżej było tej produkcji
do standardów telewizyjnych niż do tego, co znałem z Internetu.

Mając taką możliwość, postanowiłem szerzej wykorzystać mo­żliwości profesjonalnej produkcji wideo do dzielenia się wiedzą i zwiększania wartości moich szkoleń. Pod okiem doświadczonego producenta i dzięki życzliwym komentarzom szlifuję swoje umiejętności prowadzenia webinariów i nagrywania materiałów wideo. O ile przygotowanie i poprowadzenie spotkania na żywo jest ekscytujące samo w sobie, o ile możliwość interakcji z wi­downią dodaje dreszczyku emocji, to największa wartość leży w późniejszym wykorzystaniu nagrań. Wielokrotnie korzystałem z fragmentów webinariów do przedstawienia omawianych zagadnień w atrakcyjniejszej formie, ustami uznanego eksperta. Co więcej, mając wybór szybkiego omówienia rozległego zaga­dnienia lub zaproszenia do obejrzenia wartościowego nagrania, śmiało korzystam z tego drugiego.

Podsumowując swoje doświadczenia, dochodzę do wniosku, że powszechność coraz lepszego sprzętu mieszczącego się w kieszeni daje nieograniczone możliwości tworzenia. Z drugiej strony – paradoksalnie – to właśnie dzięki powszechnej dostę­pności narzędzi bardzo ważne okazuje się profesjonalne podej­ście do jakości transmisji i produkcji nagrań – zarówno od strony technicznej, jak też przygotowania gospodarza.

A odpowiadając na pytanie zawarte w tytule: zawód przyszłości jest mi potrzebny, bo przyszłość mamy już od kilku lat.

Adam Gieniusz – coach, trener, przedsiębio­rca. Od 2014 roku pełni funkcję dyrektora d­s. coachingowych grup wsparcia działających przy Szkole Coachingu IBD-NMC. Na co dzień tata Helenki, od czasu do czasu podróżnik po Azji, miłośnik książek.

Podziel się swoją opinią:

Zapisz się na newsletter

Wpisz poniżej swoje imię i adres e-mail, aby otrzymywać powiadomienia o najnowszych artykułach. Obiecujemy pisać tylko w ważnych kwestiach.

Tekst ukazał się w magazynie

Multiferencje

Multiferencje to specjalistyczny magazyn poświęcony transmisją online i webinariom, wydany w nakładzie 3000 egzemplarzy. Dystrybuowany do dyektorów marketingu, sprzedaży, HR-u i PR-u oraz właścicieli małych i średnich przedsiębiorstw. Redaktorem naczelnym jest Tomasz Słodki. 

Ponad trzydziestu specjalistów rynkowych dzieli się swoimi doświadczeniami w transmitowaniu na żywo.

Zobacz inne artykuły autora:

TOP
Udost.