Amsterdam – tu warto się zgubić!

/ / EKSPERCI, Filmy-webinaria, Jakub Nowina, Lajfstajl, Multiferencje, NUMER1, Tomasz Słodki, Tomasz Słodki - Webinaria, Webinaria

Najpiękniejsze miasto w zachodniej Europie, z atrakcjami turystycznymi na każdym kroku. A w sąsiedztwie cudownej twórczości Van Gogha i Rembrandta coffeshopy, w których można zapalić marihuanę i zjeść magiczne trufle.

Przyjeżdżających pierwszy raz zachwycają tysiące kolorowych krzywych domków i gęsta sieć drobnych uliczek. Amsterdam położony jest nad kanałami, do niektórych domów można dostać się wyłącznie po wodzie. Mieszkańcy uwielbiają oddawać się rozrywkom – od picia wina po pływanie po kanałach. Często też na łódkach odbywają się imprezy rodzinne i przyjacielskie.

W powietrzu unosi się zapach marihuany – turyści w coffeshopach mogą kupić zioła o smaku gumy do żucia, sera żółtego czy tradycyjne. Każdy rodzaj działający inaczej – na ciało, na duszę, na głowę. Obok magiczne trufle, czyli grzyby halucynogenne, które zmieniają perspektywę, kolory czy widoki jeszcze kilka godzin po spożyciu. Nikogo nie dziwi tutaj depenalizacja miękkich narkotyków – bowiem Amsterdam to miasto portowe, do którego marynarze przybywali po wielu miesiącach bycia na morzu, aby skorzystać z rozrywek lądu.

Dzielnica czerwonych latarni oferuje seks od 50 euro – na niewielkim terenie, podświetlone niebiesko-czerwonym światłem prostytutki zachęcają do uciech. Pierwsze spotkanie z atrakcjami Amsterdamu zadziwia każdego – to chyba jedyne miasto na świecie, w którym tego, co gdzie indziej zakazane, można kosztować bez ograniczeń. No, może pieniądze mogą być przeszkodą – mała woda mineralna 2 euro, obiad w restauracji – od 20 do 50 euro, gram marihuany – od 10, magiczne trufle od 20.

ams1

Amsterdam to miasto rzeczy ulotnych. Na każdym domku jest hak – przy odrobinie szczęścia, zobaczymy jak mieszkańcy wciągają meble przez okna. Drzwi w domach są tak wąskie, że tylko w taki sposób można wtaszczyć łóżka i szafy. Na każdym kroku słychać dzwonki rowerów – są ich tutaj setki tysięcy – przy dworcu centralnym wybudowano nawet trzypiętrowy parking dla rowerów.

Rejs kanałem to obowiązkowy punkt podczas odwiedzin w tej kulturalnej stolicy Holandii (prawdziwą stolicą jest Haga). W Amsterdamie warto się zgubić – po godzinie może okazać się, że znaleźliśmy się w punkcie startu – działa tylko za pierwszym razem, kiedy nie znamy miasta. Muzeum diamentów zaprezentuje diamenty warte 40 000 euro, muzeum Heinekena pokaże, jak robi się piwo, muzeum tulipanów historię kwiatów.

Do Amsterdamu dostaniemy się samolotem, pociągiem, samochodem – najszybciej dolecimy z największych miast w Polsce – lot trwa tylko półtorej godziny. Półtorej godziny, które zmieni nasze podejście do inności, otwartości i nowości.

Jakub Nowina

Podziel się swoją opinią:

Zapisz się na newsletter

Wpisz poniżej swoje imię i adres e-mail, aby otrzymywać powiadomienia o najnowszych artykułach. Obiecujemy pisać tylko w ważnych kwestiach.

Tekst ukazał się w magazynie

Multiferencje

Multiferencje to specjalistyczny magazyn poświęcony transmisją online i webinariom, wydany w nakładzie 3000 egzemplarzy. Dystrybuowany do dyektorów marketingu, sprzedaży, HR-u i PR-u oraz właścicieli małych i średnich przedsiębiorstw. Redaktorem naczelnym jest Tomasz Słodki. 

Ponad trzydziestu specjalistów rynkowych dzieli się swoimi doświadczeniami w transmitowaniu na żywo.

Zobacz inne artykuły autora:

TOP
Udost.